W głośnikach rozbrzmiewa Royksopp, powolny groove przechodzi od lewego do prawego głośnika, muzyka faluje a my wraz z nią. Głośniej poproszę. I raz i dwa i trzy.
Przejrzałem pobieżnie wiadomości z kraju i ze świata, aż przykro się robi i telepie ze złości. W Polandzie politycy cierpią na kompletne zaczadzenie umysłów i dodatkowo na Alzheimera - priezident zaprosił Spawacza na wyjazd do Moskwy. Jaruzel jeszcze się jakoś trzyma, słońce go pewnie razi niemiłosiernie. Nie wiedziałem, że pingwiny są czerwone.
Już niedługo odbędą się obchody Grudnia '70 - Ci co pamiętają wiedzą o co mi chodzi, a Ci którzy nie - oto przypomnienie. Dramat ten rozegrał się w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie. Oficjalny bilans tamtych dni, kiedy to funkcjonariusze MO i SB oraz żołnierze Ludowego Wojska Polskiego „pukali do ludzi jak do królików” – jak pisał wówczas w liście pewien mieszkaniec Wybrzeża (list przejęła na poczcie SB) – to 45 zabitych, prawie 1200 rannych oraz tysiące aresztowanych, skatowanych, złamanych w śledztwie. Jaruzelski jako generał Ludowego Wojska Polskiego jest odpowiedzialny za tamto zdarzenie gdyż w grudniu 1970 r. był ministrem obrony PRL. Czyżby mr.Komorowski o tym zapomniał?
Jeśli tak to Panu Priezidentowi podziękujemy. Prezydent zamiast być lisem jest małpą z niedorozwojem mózgu. Czy następnym kandydatem do tronu będzię Lepper?
by Qubuss © All rights reserved