<body><script type="text/javascript"> function setAttributeOnload(object, attribute, val) { if(window.addEventListener) { window.addEventListener('load', function(){ object[attribute] = val; }, false); } else { window.attachEvent('onload', function(){ object[attribute] = val; }); } } </script> <div id="navbar-iframe-container"></div> <script type="text/javascript" src="https://apis.google.com/js/plusone.js"></script> <script type="text/javascript"> gapi.load("gapi.iframes:gapi.iframes.style.bubble", function() { if (gapi.iframes && gapi.iframes.getContext) { gapi.iframes.getContext().openChild({ url: 'https://www.blogger.com/navbar.g?targetBlogID\x3d6523994\x26blogName\x3dAARDVARK\x26publishMode\x3dPUBLISH_MODE_BLOGSPOT\x26navbarType\x3dBLACK\x26layoutType\x3dCLASSIC\x26searchRoot\x3dhttp://aardvarkantfarm.blogspot.com/search\x26blogLocale\x3den_GB\x26v\x3d2\x26homepageUrl\x3dhttp://aardvarkantfarm.blogspot.com/\x26vt\x3d-3448540062981483992', where: document.getElementById("navbar-iframe-container"), id: "navbar-iframe" }); } }); </script>

Born To Die

4 December 2011

Dziwny dzień. Pochmurny. Dłużące się godziny i narastający w sercu niepokój. Niewytłumaczlny. I jego irracjonalność denerwuje, jest nieprzyjemna, mierzi.
Bo wszystko tak umowne, przemijające - sekunda, oddech, mrugnięcie powieki.

A później i tak okazuje się, że całe życie można zamknąć w jednym zdaniu. I tylko od nas samych zależy, czy na jego końcu pojawi się kropka, wykrzyknik czy znak zapytania.

TU: Ścieżka dźwiękowa.

by Qubuss © All rights reserved

Powoli

24 October 2011

Powoli dojrzewam do idei; podświadomie ponaglany przez moją życiową sytuację i kolejne przeprowadzki, tak tak, całe dotychczasowe życie w Londynie to jedna za drugą przeprowadzka. Bycie Włóczykijem (albo jak mówią Finowie - Nuuskamuikkunen) na dłuższą metę jest męczące.
Jaki zatem jest wybór i na ile nieprzypadkowy? Myślę o powrocie - może Wrocław, Warszawa, Berlin? Kto wie, kto wie...

by Qubuss © All rights reserved

Przeprowadzka

12 December 2010


Podnoszenie, pakowanie, przenoszenie, podawanie, odstawianie, podstawianie, parkowanie, kierowanie, odśnieżanie, opuszczanie - i tak kurwa milion razy.
To już będzie 14 przeprowadzka w ciągu siedmiu lat spędzonych w Babilonii.




by Qubuss © All rights reserved

Schreibtischtäter

1 December 2010

W głośnikach rozbrzmiewa Royksopp, powolny groove przechodzi od lewego do prawego głośnika, muzyka faluje a my wraz z nią. Głośniej poproszę. I raz i dwa i trzy.

Przejrzałem pobieżnie wiadomości z kraju i ze świata, aż przykro się robi i telepie ze złości. W Polandzie politycy cierpią na kompletne zaczadzenie umysłów i dodatkowo na Alzheimera - priezident zaprosił Spawacza na wyjazd do Moskwy. Jaruzel jeszcze się jakoś trzyma, słońce go pewnie razi niemiłosiernie. Nie wiedziałem, że pingwiny są czerwone.

Już niedługo odbędą się obchody Grudnia '70 - Ci co pamiętają wiedzą o co mi chodzi, a Ci którzy nie - oto przypomnienie. Dramat ten rozegrał się w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie. Oficjalny bilans tamtych dni, kiedy to funkcjonariusze MO i SB oraz żołnierze Ludowego Wojska Polskiego „pukali do ludzi jak do królików” – jak pisał wówczas w liście pewien mieszkaniec Wybrzeża (list przejęła na poczcie SB) – to 45 zabitych, prawie 1200 rannych oraz tysiące aresztowanych, skatowanych, złamanych w śledztwie. Jaruzelski jako generał Ludowego Wojska Polskiego jest odpowiedzialny za tamto zdarzenie gdyż w grudniu 1970 r. był ministrem obrony PRL. Czyżby mr.Komorowski o tym zapomniał?
Jeśli tak to Panu Priezidentowi podziękujemy. Prezydent zamiast być lisem jest małpą z niedorozwojem mózgu. Czy następnym kandydatem do tronu będzię Lepper?



by Qubuss © All rights reserved

Roschach inkblots

30 November 2010

Pada śnieg, oczywista rzecz w Polsce czy Rosji, nie tutaj, w krainie deszczowców. Czas zabijany jazdą przepełnionym autobusem, bo pracownicy metra postanowili sobie postrajkować - i tak co tydzień albo dwa. Ludzie śmierdzą.

Z uwagą śledzę to, co dzieje się teraz w Polsce, co prawda każda informacja musi zostać poddana dogłębnej filtracji, poprzez różnorakie krajowe i zagraniczne media, by czytelnik w końcu mógł dotrzeć do sedna sprawy. Na krajowych stronach internetowych totalna chamówa, myślałem, że poziom jakoś się będzie podnosił - jednak nie, po 7 latach przebywania na obczyźnie jest tak samo beznadziejnie, jeżeli nie gorzej. Niech hakerzy włamią się na krajowe serwery i wszystko wykasują. Proszę!

Przeczytałem sobie niedawno artykuł w NYT o Polsce właśnie, przedrukowałem go tutaj na blogu, aż strach się bać. Zewsząd przebija nasza beznadziejna wsiowa mentalność. Nie potrafimy się cieszyć z tego co osiągneliśmy. Jak to dobrze, że politykierzy nie dobierali się w ostatnim czasie do gospodarki i dzięki temu Polska sobie dała radę.

Radio Maryjan wciąż nadaje, Rydzykowi proponuję przejście się na oddział psychologii klinicznej i rozwiązanie testu Roschacha. Na każdej z dziesięciu tablic zobaczy szatana i żeńskie narządy. A to wszystko Panie Kierowniku, zapisane w głowie, a nie w atramencie.





by Qubuss © All rights reserved