A kiedy mi Ciebie zabraknie, sprzedam wszystko, pozbędę się tych zbędnych mi sprzętów, kawałek po kawałku, być może zyskując niewiele, być może zyskując wszystko.
I obudzę się w słoneczne popołudnie; nie mam trosk dopóki o nich nie myślę, poziom adrenaliny utrzymuje się na stałym poziomie, na szczęście. Będę tęsknił.
Na kartce papieru poziome linie znaczą moje myśli jak szyny tramwajowe, jedne za drugim jadą wagony nieokrzesanych słów, sznurem, z nicości w byt.
OK, koniec tego romantycznego biadolenia, skupmy się na faktach.
The Week In Bullshit.W Londynie przeprowadzono sondę na temat wartości funta; wniosek gawiedzi? Banknot jednofuntowy miałby większą wartość niż wciąż dostępna jednofuntowa moneta. Idiot magnet.
Summit G20 - jedna osoba nie żyje, hipisi zebrali się w namiotach by sobie pograć na gitarach, a tak zwani anty-globaliści; którzy nie zapominajmy nie używają komputerów albo telefonów komórkowych, a zaproszenia na manify przesyłają sobie wzajemnie pocztą gołębią, dali popis niszczenia szyb okolicznych banków w City.
Obama dał Królowej iPoda, z muzyką jakiej jedynie możemy się domyślać. Muszę tutaj podkreślić, iż moje przeczucie mówi mi, że było to DiscoPolo. Jako wybawca “narodu” Obama musiał przebywać na Jackowie, dzieki czemu wpadły mu w ręce przeboje zespołu Boys. Jego ulubionym szlagierem jest "
Biba Czerwonka".
Jane Goody - gwiazdeczka dwóch edycji Big Brothera, której walka z (wyleczalną jeżeli wcześnie wykrytą) chorobą nowowtworową obiegła media i spowodowała ogólnokrajowe żygawiczne debaty we wszelkiego rodzaju dziennikach, tygodnikach, tabloidach, kolorowych magazynach, telewizyjnych newsach i programach pseudo-publicystycznych, które to miały na celu uświadomienie przeciętnego brytyjskiego debila (egzaminy GCSE są na najniższym poziomie w historii brytyjskiej edukacji) by zrobił sobie badania. Tak zwani dziennikarze przez kilka miesięcy wchodzili z butami pełnymi słomy w życie bohaterki, nawet po pogrzebie ekipy telewizyjne nie omieszkały filmować domowego parkingu matki Goody, tworząc w ten sposób wspaniałego newsa pod tytułem - “Tablica rejestracyjna czarnego Range Rovera”.
Madonna - starzejąca się jak supernowa hamerykańska gwiazda nie dała rady zaadoptować kolejnego afrykańskiego dziecka. Rząd Malawi, w telegraficznym skrócie odmówił Madonnie tłumacząc, że najpierw powinna zacząć się porządnie prowadzić a nie rżnąć na prawo i lewo z nikim innym a Jesusem (Hesusem jak to mówią Hiszpanie), a to tuż po rozwodzie z w miarę normalnym Guy'em Ritchie. Kobita popłakała, popłakała, a i tak zapewne kupi sobie nowe. Jak nie w Malawi to w Kamerunie.
Dziękujemy Państwu i zapraszamy za tydzień na "The Week In Bullshit". Good Najt.
Labels: The Week In Bullshit
by Qubuss © All rights reserved